Zanim zaczniesz latac, musisz wyhodowac sobie skrzydla....







Donnerstag, 15. Juli 2010

55 kg - marzenie czy jednak nie??


Aktualna waga 66,1 przy 161cm - katastrofa, ale przeciez sama sobie to zrobilam.

Do nikogo nie moge miec pretensji tylko do siebie ale teraz jest koniec. Nie, nie robie zadnej diety, nie ma zadnej skutecznej diety, jedyny klucz do idelanej figury to regularne zdrowe jedzenie i przedewszystkim RUCH. Z natury jestem leniuchem sportowym, ale czas to zmienic.

Juz tydzien mecze A6W i codziennie Vibromax, czy efekty sa juz widoczne?? wydaje mi sie, ze jeszcze nie. Od nastepnego tygodnia planuje dorzucic badmintona ( a to akurat kocham :) ) Paletki i siatka zakupione w ebay :), moze jutro juz bede je miec.

Co do diety.... w ubieglym roku wprowadzilam 5 posilkow dziennie i tak schudlam w 3 miesiace 10 kg, ale niestety w czas adwentu wszystko popsul, zaczely sie pokusy, tu slodycze tam ciasta, wieczorne podjadanie no i tak kg powracaly, pomalu ale skutecznie wrocily. Od wiosny powtarzalam sobie, ze musze sie w koncu zabrac za siebie ale jakos nie potrafilam, ulegalam kazdym pokusom, przychodzily nawet mysli: "a po co ?? niech mnie akceptuja taka, jaka jestem" ale nie czulam sie mimo tego dobrze w swojej skorze.

Od ca. miesiaca uwazam na to co jem ( pracuje jeszcze nad 5 posilkami - narazie udaje mi sie 4 posilki dziennie jesc) pilnuje by bylo duzo warzyw, zeby byly codzinnie owoce i by pic, conajmniej 2l wody.

Juz raz udowodnilam sobie, ze potrafie i tym razem tez dam rade :) 55kg nie zostanie tylko marzeniem !!!