Jak czytam ostatni wpis, to przechodza mi dwie mysli przez glowe.
Piersza: WOW, 66kg - ile bym dala zeby tyle teraz wazyc!!
i druga : Ale spieprzylam sprawe, a moglabym juz dawno osiagnac cel!
No nic, cos trzeba z tym zrobic!! Ma sie blog-a to sie bedzie z niego korzystac, zeby mojej M. za bardzo nie zameczac marudzeniem;)
Dzisiaj rano wstalam i poczulam ogromna ochote wejscia na wage (obiecalysmy sobie z przyjaciolka (moja M.), ze nie bedziemy tego robic juz obsesyjnie codzinnie, a tylko 1-2x w tygodniu), czulam sie tak szczuplo, tak dobrze, ze nie wytrzymalam i weszlam z wielka nadzieja, ze pokaze mi mniej niz w niedziele, a bylo 68,4kg. NIESTETY, ku mojemu przerazeniu pokazala mi calkiem cos innego: CALE KILO WIECEJ!!!!! w tym momencie przeszly przeze mnie : ZLOSC, NIENAWISC SIEBIE, ROZCZAROWANIE, BEZRADNOSC!! gotowalam sie w sobie, bylam bliska placzu!! i jedno pytanie w kolko: DLACZEGO? przeciez sie nie obzeralam, nie jadlam pozno, dlaczego jest wiecej?? co robie zle??
Maz (moja kochana polowka- Mr.S) probuje mnie wspierac, bo sam zauwazyl, ze powinnien zgubic pare kg, szanuje to, ale jakos nam to nie wychodzi.
Od trzech dni wchodze znow na VIBROMAX / 10 min. Zobaczymy jakie beda tego efekty, jakos do konca nie jestem do niego przekonana, ale jak tu byc, gdy sie nigdy niczego do konca nie realizowalo :/ Tym razem mam w planie go sprawdzic ;) do tego moja M. podrzucila mi dzis pomysl, zeby od jutra dorzucic bynajmniej po 50 brzuszkow, co mi sie bardzo podoba, bedziemy mialy obie dopping, zeby sie jedna przed druga nie mogla wymigac :) a zawsze dodatkowy ruch i to pozyteczny ;)
Co do samej diety, to nie chce zadnej wyprobowywac, bede jadla poprostu polowe tego co do tej pory, ale 3x dzinnie + 2 przekaski po 100 kcal. Mysle ze rozsadnie.
Musze skurczyc na poczatek zoladek, ale zrobie to pijac 1,5l wody dziennie. Do tej pory tez za malo pilam ( WODY!! ) oczywiscie nie zamiast jedzenia :))
´Dzisiaj na wadze bylo 69,4 a w niedziele 68,4! moze to tylko woda lub jakis inny smiec ;)
Nastepny pomiar w nidziele, bez zadnych zalozen, bez paniki. Bedzie dobrze, musi byc!!